wtorek, 19 stycznia 2016

Nie wpierdalaj się innym do łóżka

Kadr z serialu "Sense8", dyst. Netflix


Lubię przekonania niektórych ludzi. Nie dlatego, że je popieram czy uważam za słuszne, tylko dlatego, że mnie po prostu bawią. Lubię ludzi i rzeczy, które mnie bawią. A tak się ma sprawa z tymi, którzy czują potrzebę mówienia, co komu wolno, a czego nie w sferze seksualnej.


Tytuł tego tekstu jest dobrą radą ode mnie dla ciebie. Nie rób tego. Zostaw w spokoju innych i ich łóżka. Nie dociekaj, co się w nich dzieje. Naprawdę, wierz mi, to nie jest twój zasrany interes. Skup się na tym, co wyprawia się w twojej pościeli. Tam masz pełne prawo do wydawania wyroków i opinii. Tam masz władzę i możliwości decyzyjne. Ale nie u innych.

Dlatego, jeśli kiedyś przyjdzie ci na myśl skrytykowanie dwóch mężczyzn za to, że co wieczór lub za dnia lubią się tak zerżnąć, że obrazki ze ścian spadają, odpuść sobie. Jeśli cię to obrzydza, zachowaj to dla siebie. Serio, nikogo nie obchodzi twoje zdanie na temat życia seksualnego innych. Mało tego, mam nadzieję, że masz na tyle bujną wyobraźnię, że jesteś w stanie teraz stworzyć w swojej głowie obraz dwóch nagich, męskich i spoconych ciał, które poruszają się we wspólnym rytmie wśród odgłosów jęków i westchnięć. Nie dziękuj, to mój prezent dla ciebie.

Jeśli pomyślisz kiedyś, że fajnie byłoby ocenić kobietę, która idzie do łóżka z czterema facetami, a po spotkaniu z którymi na pewno nie będzie w stanie normalnie chodzić przez pół dnia, ugryź się, proszę w język. Nikt nie przystawia ci broni do skroni i nie każe znaleźć się w tej samej sytuacji. Jeśli ta kobieta będzie chciała, to obsłuży tej samej nocy tylu mężczyzn, ilu jest w stanie zmieścić Dreamliner.

Jeśli masz ochotę podzielić się z innymi myślą, że orgie, gdzie występuje plątanina ciał, a obrazki są wzięte rodem z Cesarstwa Rzymskiego, są dla ciebie grzechem i równoznaczne z Sodomą i Gomorą, zaklej sobie, błagam, usta. Raz jeszcze powtórzę – nikt cię nie zmusza do tego, by robić to samo, co inni robią i lubią. Ktoś chce w swoim łóżku mieć kilku facetów i kobiet, proszę bardzo.

Daj żyć i sobie, i innym. To, co robimy za zamkniętymi drzwiami, jest naszą sprawą. To, kogo spraszamy do łóżek, na blaty, pod ściany i do wanien, jest tylko i wyłącznie naszą decyzją, której nie masz prawa kwestionować i podważać nawet przez sekundę. Jeśli uznajesz tylko seks między kobietą, a mężczyzną – proszę bardzo, uznawaj. Jeśli wychodzisz z założenia, że fizyczność może być tylko po ślubie, trzymaj się tych twierdzeń. Jeśli trójkąt lub bardziej rozbudowane kombinacje są dla ciebie czymś nienormalnym, masz prawo tak twierdzić.

Jednak jeśli kiedykolwiek zechcesz ingerować w życie seksualne innych lub moje, jeśli kiedykolwiek zechcesz postawić swoją mentalną, brudną stopę na naszej pościeli, wylecisz z niej tak szybko, jak szybko udało ci się w niej znaleźć.

Nie masz prawa wpierdalać się innym do łóżka. Tak samo, jak my nie mamy prawa zrobić tego samego względem ciebie.


Szanuj to.


6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. co wolno w łóżku? "nic nie jest (...) nienormalne i nie wymaga interwencji tak długo, jak jest to konsensualne (czyli odbywa się za zgodą wszystkich zaangażowanych stron)" - to idealna definicja z bloga proseksualnej, która najlepiej wyczerpuje i zamyka temat. zgadzam się z tobą po stokroć: od zgadzania się lub nie są osoby, które w tym łóżku się znajdują i nikt więcej, koniec kropka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Preferencje seksualne zmieniają się z wiekiem ale chyba nie dlatego, że stereotypy są oklepane...tylko po prostu chce się czegoś innego. To kwestia dorośnięcia do innych podniet i zmiana swoich potrzeb. A czasem nareszcie otwarcie się na potrzeby partnera...i inny wymiar.

    OdpowiedzUsuń
  4. Święta prawda! Każdy ma prawo decydować o sobie i nic nam do tego. Jak ktoś lubi mężczyzn to spoko, kobiety też. Jego wybór. Poza tym nie ma też co oceniać ludzi, który korzystają z anonsów towarzyskich. Ich życie, ich wybory.

    OdpowiedzUsuń