wtorek, 17 lutego 2015

Dlaczego mężczyźni uwielbiają suki?

Kadr z serialu "Grey's Anatomy"


Zanim rozstrzygniemy zagadkę postawioną w tytule wpisu, odpowiedzmy sobie pierw na jedno ważne pytanie. Co kryje się pod pojęciem suka? Nie, nie chodzi mi tu o rodzaj żeński psów. O radiowozy policyjne również nie. Suka to kobieta, która mierzy innych wzrokiem z góry. Na jej twarzy  wymalowana jest wyższość, a oczy mrożą i wydawałoby się, że ten typ kobiety jest ponad wszystkich, którzy znajdują się w jej otoczeniu. Emocji w niej mało, więcej chłodu i wyrachowania. Charakterystyczna zwłaszcza jest jej twarz – tzw. suczowaty, znany wielu jako syndrom bitchy face.

A skoro już wiemy, o kogo nam chodzi, to zacznijmy.



Bo nie wydają się nudne


Absurdalny powód, przez który jednak większość facetów się wykłada i ląduje twarzą u ich stóp. Utarło się wśród miłośników postrzeganie, że jest coś w tych sukach lepszego. Że mają one więcej do zaoferowania niż zwykła ich koleżanka. Patrzą na nie i wyobrażają sobie ich niebanalne życia, w których każdy dzień jest inny. Według mężczyzn tam nie ma miejsca na nudę. Zawsze coś się dzieje, dzięki czemu człowiek może poczuć, że żyje. I nie ma znaczenia fakt, że dało się je bliżej poznać – nawet wtedy zaślepienie potrafi być na tyle silne, aby zatuszować mankamenty i niezgodności.


Bo są niedostępne


Słynne gonienie króliczka. To z reguły napędza mężczyzn jak mało co. Stawianie sobie wyzwania, któremu wielu z jego rodzaju nie podołało. Bo skoro jest taka wyniosła, patrzy na innych z góry, ma wybredny gust i większość osób skreśla już na samym starcie, to znaczy, że jest o co walczyć i się starać. Takie coś daje zwiększoną motywację, której mężczyźni upodobani w tego typu kobietach, nie są w stanie znaleźć u innych.

Bo są dominujące

Wiążą się z tym dwie skłonności u mężczyzn. Niechęć do bycia samcem alfa, albo potrzeba wiązania się z osobą, która będzie równie silna swoim charakterem. Z taką, której nie da się zagłaskać na śmierć, bo może dotkliwie podrapać. A możliwość posiadania szram na ręku wydaje się kusząca, by nie powiedzieć, że podniecająca. To w przypadku, gdy mężczyźni szukają równych sobie. W przypadku szukania silniejszego charakteru, ujawnia się chęć podporządkowania się. Wtedy ona wystawi mężczyźnie kawę na ławę. Pokieruje, poprowadzi, przejmie inicjatywę. Wygodnie, gdy ten nie ma ochoty na liderowanie w związku.


Bo wiedzą, czego chcą


Mężczyznom wydaje się, że taki typ kobiety jest bardzo konkretny na różnych płaszczyznach i świadomy swoich pragnień. Wie, co chce robić w życiu i to robi. Zna swoje marzenia, aspiracje i cele, do których konsekwentnie dąży. Ma spójną i jasno określoną wizję tego, co będzie robić za rok, pięć, dziesięć. Tu nie ma miejsca na niezdecydowanie i wahanie nawet przez chwilę.


Bo muszą być świetne w łóżku



Parskacie śmiechem? Macie do tego prawo, ale niektórych umysłów męskich nie da się w ogóle zrozumieć. Między innymi takich, w których myśl z podtytułu zakorzeniła się głęboko. Facet patrzy na taką kobietę i w swym mniemaniu widzi jedno – osobę, która musi się zajebiście bzykać. Która ma świadomość tego, co ją podnieca. Mało tego – im wydaje się, że nie tylko wie, co jest dobre dla niej, ale również dysponuje wiedzą na temat tego, co satysfakcjonuje mężczyzn. I w swym naiwnym myśleniu, całej tej pokładanej nadziei, którą w sobie noszą, jest jedna myśl – w łóżku musi być genialnie. Nie mówiąc już o tym, że chęć seksu z osobą, która na pozór wydaje się być spoza ich ligi, jest już sama w sobie duża i potężnie stymulująca. 


Temat zaczyna być jeszcze ciekawszy, gdy zaczniemy zastanawiać się nad innym aspektem - czy jest to chęć relacji krótkoterminowej, czy też dłuższej? Na ile pragnienie twardej i zdecydowanej osoby jest silne, by chcieć zbudować z nią coś trwałego. 

I sprawa najważniejsza - czy po pewnym czasie czar nie pryska?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz