czwartek, 22 stycznia 2015

Szukaj przerw od życia

Kadr z filmu "Hardkor Disko"


Nie jest źle przystanąć w miejscu. To nie oznaka porażki czy niepowodzenia. Czasem wszystko wokół nas tak pędzi, że człowiek nie jest w stanie wytrzymać tych najwyższych obrotów. Nie może, nie chce aż krzyczy w pewnym momencie o przerwę. O przystanek, na którym usiądzie, oprze się o wiatę i głośno z siebie wypuści powietrze wraz z milionem myśli aż w końcu w głowie powstanie błoga pustka.


Poszukujemy magii w swoim życiu. Czasem dość pokracznie, bo przecież dla każdego jest ona na wyciągnięcie ręki. Muskamy ją opuszkami palców, nie będąc tego całkowicie świadomi. Tekst „Nie bądź suką” zakończyłem zdaniem „Otwórz lepiej oczy i wyjrzyj za okno. Widzisz? Warszawa, a nie Nowy Jork. Chociaż nikt nie powiedział, że nie może być równie magicznie.” A skoro nikt, to możemy wszystko. Możemy wszędzie. Możemy zawsze. Wystarczy odrobina chęci, by wziąć tę przerwę od życia. Sprawić, że kalejdoskop emocji, wrażeń, uczuć zatrzyma się na moment i obraz przestanie być wreszcie rozedrgany.

Dziś na fanpage’u bloga napisałem, że mam plan na wakacje. Konieczne muszą być wakacje, gdyż potrzebuję lipcowego wieczoru, który swym ciepłem otuli mnie i wszystko, co znajduje się w moim pokoju. Pisałem o świetle podwieszonych pod sufitem lampek choinkowych, o gramofonie na stole, który wypuszcza z leniwością dźwięki Olafura Arnaldsa. Pisałem o sobie, który siedzi na parapecie i zaciąga się chwilą. Marzy mi się taki przystanek. Zawieszenie od wszystkiego, by zanurzyć się w błogim spokoju, gdzie nie ma miejsca na myśli, które mkną z prędkością światła. Nie znaczy to, że nie ma ich wtedy w ogóle być - niech będą. Ale pojedyncze, w ograniczonej ilości, które przesuwają się żółwim tempem między poszczególnymi komórkami nerwowymi.

Ale to, że na ten swój własny, wykreowany w głowie postój muszę poczekać jeszcze kilka miesięcy, nie znaczy, że nie mogę się zatrzymywać, kiedy tylko chcę. I tak samo jest z Tobą. Dopiero patrząc na życie z boku jesteśmy w stanie dostrzec piękno, w którym jesteśmy na co dzień zanurzeni. W powolności, letargu i zawieszeniu między sekundami. Wtedy obraz staje się wyraźny. Wtedy możemy dostrzec wszystkie szczegóły i, z kącikami ust uniesionymi w górę, powiedzieć: życie jest piękne. Niezależnie od tego, jakim banałem nie trąciłyby te słowa. Bo jest, ono naprawdę jest piękne. Tylko czasem trzeba się zatrzymać i spojrzeć uważnie wokół siebie.

Stałem się i miłośnikiem, i orędownikiem takich przerw życiowych. Nawet, jeśli mają trwać tylko godzinę, dwie, to wiem, że ten czas jest wtedy nasycony cudownością po sam kurek. Gorąca kawa w kubku, słuchawki na uszach i obserwowanie tych, którzy przemykają chodnikami pod blokiem. A potem przymknięte oczy i wyłączenie się na amen od rzeczywistości. Skok na głęboką wodę, z której nie wiem kiedy wyjdę. Bo jest mi tak dobrze.

Magia, którą jesteśmy w stanie dostrzec i sięgnąć po nią jest jednym z lepszych elementów naszej codzienności. Potrzebujemy tylko świadomości, że możemy to zrobić. Dlaczego więc wyciągnięcie wtyczki dla wielu jawi się jako spory problem?


Nie bój się, pociągnij mocniej kabel. 



7 komentarzy:

  1. Powiedz mi, jak to robisz, że każdy Twój wpis chłonę wszystkimi zmysłami? Malujesz słowem tak nieprawdopodobne obrazy, jak mało kto. Czytając Cię czuję się, jakbym ćpała. Nie skończyłam jeszcze jednej dawki, a już mam ochotę na następną. Z tą tylko różnicą, że czytanie Ciebie mnie nie wyniszcza. Wręcz przeciwnie. Ubogaca intelektualnie i emocjonalnie. Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak jest jakiś związek z dragami!

      Usuń
    2. Da się ten punkt obejść. ;)

      Usuń
  2. Cudowne.... jak czytam twoje posty to zawsze robi mi sie mokro....

    OdpowiedzUsuń
  3. W natłoku rzeczy, które "trzeba zrobić", bardzo łatwo odwyknąć od spokoju. Nawet przerwa, musi być wypełniona zajęciem, jakbyśmy się bali, że nic nie robiąc nie istniejemy. Tak łatwo jest "coś" robić. Przerwa wymaga wysiłku, spędzenia czasu z samym sobą a to może być przerażające doświadczenie. W takich chwilach możemy odkryć, że jesteśmy kimś innym niż chcieliśmy. I boimy się tego. Boimy się prawdy jaką można wówczas wyciągnąć na światło dzienne. Naprawdę odpoczywać potrafią tylko istoty wewnętrznie zadowolone z siebie, a to trudno osiągnąć, jeśli nie robi się przerw od życia. I koło się zamyka

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak mam, to mega przyjemne po prostu patrzyć w okno i popijać kawę. Tak zwyczajnie być tu i teraz albo totalnie odpłynąć w świat myśli.
    Pięknie to napisałeś. Czytam już kolejnego Twojego posta dziś wieczorem i stwierdzam sobie, że masz ogromny talent literacki! ;)

    OdpowiedzUsuń