środa, 23 lipca 2014

Kobiecość według mężczyzny

źródło: weheartit.com


Nie musisz być modelką Victoria's Secret, albo stylizować się na taką cały czas, bym ciebie pragnął nieustannie. Nie musisz stać przed lustrem godzinami i przymierzać kolejne komplety, by sprawdzić, w którym najbardziej mi się spodobasz. Nie musisz nakładać wałków na włosy, wcierać balsam kokosowy w swoje ciało, bym zaciągnął się z zachwytem, gdy przesuwam nozdrzami blisko twych ud. Bo, owszem, uwielbiam ciebie seksowną i taką, gdy zrobisz się na bóstwo specjalnie dla mnie, ale to nie musi być ciągłe. Bo czasem wolę ciebie naturalną, z potarganymi włosami, naturalnym zapachem twojej skóry, który działa na mnie o wiele bardziej niż najlepsze perfumy. Gdy leżysz zakopana w kołdrze i poduszkach, masz na sobie spraną bluzkę z owieczką, a w kąciku oka masz paproszka, który utworzył się podczas snu.

Bo my lubimy i doceniamy w tobie, dziewczyno, kobiecość na wielu płaszczyznach. I uwierz, że czasem z większym zachwytem patrzymy, gdy masz rozchylone usta podczas snu, niż gdy są one przybrane szminką i znajdują się blisko naszej szyi. Bo nie zawsze dla nas jesteś  wyznacznikiem seksu w obcisłej sukience, pończochach i seksownie pomalowanych czerwienią ustach. Bo czasem nam wystarczy - i jesteśmy w swym postrzeganiu estetyki i piękna spełnieni - gdy widzimy ciebie w starym, zmechaconym swetrze, góralskich skarpetach, zwykłych majtkach i z niedbale zrobionym kokiem na głowie. Albo, gdy wracasz zmachana z treningu i z ledwością opierasz się o drzwi, by złapać oddech.

Nie wymagamy ciągle ekskluzywnej bielizny rodem z Triumpha czy Chantelle, bo czasem pragniemy cię bardziej, gdy masz na sobie ten sprany stanik z C&A, który tak ci się spodobał, bo miał śmieszne wzorki na sobie. I to nic, że pod opuszkami nie wyczujemy koronkowego zakończenia pończoch, bo przecież jest również dobrze, gdy możemy przesuwać nimi po twojej nagiej skórze. I nie pojawi się na naszych twarzach grymas, gdy wyczujemy, że te twoje nogi nie są do końca ogolone.

Lubimy zdrową równowagę, którą zachowujesz. To twoje balansowanie między wysublimowaną seksownością, a pociągającą wygodą i casualowym sposobem bycia. Bo czy jesteś w gorsecie i szpilkach, czy w dresie i bluzie z kapturem, to my wiemy, że tam na płatku twojego ucha i na karku czai się szczypta zmysłowości, którą na sobie masz zawsze, a my bez problemu potrafimy ją odkryć.

Bo przecież nie zawsze i u nas możesz liczyć na błękitną koszulę i grafitowe spodnie z materiału. Bo to nic złego przecież, gdy mamy na sobie dżinsy i poplamiony t-shirt. I nie szkodzi, że ta plama z ketchupu nie chce się doprać. Lubimy go i dobrze się w nim czujemy. I doceniamy, gdy tobie to nie przeszkadza. Tak samo, jak nam nie przeszkadzają okruszki na twoim dekolcie po zjedzeniu ciasta. Nie przeszkadza nam, gdy w kąciku ust pobrudzisz się po deserze lodowym. Bo pocałujemy ciebie z taką samą namiętnością, jak gdybyś wstała właśnie od stołu po ekskluzywnej kolacji i w wieczorowym stroju.


Lubimy twoją kobiecość samą w sobie - tak po prostu i zwyczajnie, bez zbędnego upiększania przez cały czas. Bo dobrze wiemy, że jesteś w stanie ją nam pokazać bez pudrów, tuszów, koronek, czerni, czerwieni, fioletów. I wiedz, że są takie momenty, że nie chcemy tego wszystkiego. Bo nam wystarczy nie czerń, a lekki róż twojej skóry. W miejsce tuszu wstawimy zagubioną rzęsę na twoim policzku. A zamiast szpilek niech będą te góralskie skarpety. 

46 komentarzy:

  1. Pięknie i tak prosto to ująłeś w słowach ...tylko dlaczego tego nam nie mówicie ,a my tak się staramy żeby Wam się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówimy, mówimy! A jeśli czasem zapominamy, to proszę nas walić po głowie - ale niezbyt mocno. : )

      Usuń
    2. Pięknie opisane.
      Weszłam na te stronę,bo szukam odpowiedzi. Mam ostatnio ich tak wiele na temat Kobiecości. Odkrywam nowe horyzonty w życiu i pytam ❓
      Lubię nosić w domu wyłącznie rażące skarpetki ;-) mieć rozczochrane włosy. Lecz staram się dobrze wyglądać. Szkoda że nie mówicie nam o tym...Dobrze ze ty powiedziałeś. Dzięki mile słowa...poczułam się tak dobrze zwyczajnie a jednocześnie tak zmysłowo i Kobieco. Cudownie jest być Kobietą. Szczególnie wtedy gdy czyjeś ramiona otulaja ciebie jakby były cząstka ciebie samej druga gwiazda wszechświata...

      Usuń
  2. Wystarczyło, że przeczytałam kilka pierwszych wyrazów, a już wzbudziłeś we mnie chęć do dalszej lektury. Dla mnie jesteś mistrzem pióra. Każde napisane przez Ciebie słowo jest lekkie jak puch. A ten wpis sprawia, że taka "szara" kobieta jak ja zaczyna wierzyć w to, że nie zawsze musi wyglądać idealnie, żeby podobać się dla mężczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  3. W pełni podzielam komentarz Kingi Sz, rewelacyjnie napisana prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się zakochałam w tym wpisie, cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wierzę......nie wierzę. To co napisałeś jest genialne serio! Dobrze wiedzieć, że są tacy mężczyźni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś cudownego! Wspaniały wpis.
    Pozdrawiam,miło że tacy mężczyźni jak Ty żyją na tym świecie.

    OdpowiedzUsuń
  7. aż słowa mi uciekły... bo przecież uwielbiamy, gdy nasz facet nosi się czasami w ten męski zaniedbany sposób. niby czemu nie miałoby to działać też w drugą stronę?
    dzięki za otworzenie oczu niektórym z nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zaniedbanie" i "dbanie o Siebie".
      "dbanie o Siebie" to zdrowie i schludny i wygodny ubiór i poczucie wartości na miejscu.
      Nie przebieranki, zakładanie niezdrowych i niewygodnych rzeczy 9typu szpilki, nakładanie smarów na twarz i rozpuszczalników na paznokcie i farb an włosy i uzależnianie od tego poczucia wartości. to w Rzeczywistości są PRZECIWIEŃSTWA dbania o Siebie, ale kuturowo, społecznie i bezmyślnie jest pompowany w umysły inny przekaz. tyle, że nieprawidzwy i pułapka.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Człowieku,
    Nie wiem kim jesteś, ale znajde Cie i będę wielbić ;-)
    Coś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już znajdziesz się na fanpejdżu, to droga do znalezienia staje się bardzo prosta. ;)

      Usuń
  9. Ja natomiast nie rozumiem zwrotu (chodzi o powyższe komentarze pań) "dobrze, że są tacy mężczyźni". Wydaje mi się, że "tacy mężczyźni" są w zdecydowanej większości. Rozumiem, że wychodząc z domu trzeba przybrać odpowiednią maskę (czyli odpowiedni strój, makijaż, mina etc.), ale zacisze domowe rządzi się swoimi - notabene: cudownymi - prawami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne jesteś mężczyzną, więc wyjaśnię Ci, dlaczego kobiety tak piszą: bo może Ty jako facet wiesz o tym, że oglądanie swojej kobiety w naturalnej wersji ze wszystkimi tymi najbardziej codziennymi jak tylko się da przymiotami, jest cudowne, ale Wy, mężczyźni, nie mówicie tego swoim kobietom. Stąd nie wiedzą one, że tak właśnie widzicie całą sprawę. A gdy taka kobieta przeczyta ten wpis na blogu, czuje się wzruszona i niemal zauroczona jego autorem. Mimo że obok niej krząta się tak samo myślący mężczyzna... Ale skąd ona ma to wiedzieć, skoro jej mężczyźnie nigdy nic takiego nie przeszło przez usta?

      Usuń
  10. Cudo:)
    Ten wpis to taki promyczek w paskudnie deszczowy dzień:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie napisane, przyjemnie się przeczytało :)
    Mój mąż tak pięknie i poetycko tego nie ujmuje, ale fakt - potrafi się mną zachwycić wtedy, kiedy ja uważam,że gorzej ze mną być nie może i zabroniłabym na siebie patrzeć :]

    OdpowiedzUsuń
  12. I właśnie rozkochałeś w sobie miliony kobiet :P Takie to proste, ale trzeba pamiętać, że potrzebujemy takich zapewnień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chwila, chwila. To pisał facet? Chantelle? Pierwsze słyszę. :o

    OdpowiedzUsuń
  14. Laski kupia kazdy tekst...Gratulacje dziewczyny. Wierzcie w cuda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, nie kupuje tego też, pomimo tego że pióro lekkie, albo może inaczej nie akceptuje takich uczuć. Wiadomo że każdy ma chwile słabości, ale ludzie dbajcie o siebie dla samych siebie przede wszystkim. Żeby nie patrzeć z zazdrością na koleżankę obok i na to że świetnie wygląda, tylko żeby czuć się dobrze samemu ze sobą i myśleć: hej hej jestem ok, nawet jesli moje włosy mają bad hair day

      Usuń
  15. Super.
    Kobiety jest apel:
    - nie golcie się
    - nie myjcie się
    - kompletnie o siebie nie dbajcie
    ...
    Możecie śmierdzieć a facet i tak was bedzię ubóstwiał...

    Żenada niczym z baśni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle nie zrozumiałeś tekstu : )

      Usuń
  16. podczas czytania delikatny usmiech nie znikal mi z twarzy :) az chce sie wierzyc, ze kobiecosc widziana oczami mezczyzn rzeczywiscie ma tyle obliczy...
    czekam na kolejne teksty!
    pozdrawiam goraco z Italii, M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo miło się czyta :) I chyba coś w tym jest, bo mój facet czasem bardziej zachwyca się mną, gdy leżę zasmarkana pod kołdrą niż gdy szykuję się 3h w łazience ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Tekst ładny, motywacyjny i co najważniejsze - prawdziwy :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ideał kobiety? Taki, żeby rano wyglądała tak samo jak wieczorem przed pójściem do łóżka. Jak najmniej makijażu. 100% natury.

    OdpowiedzUsuń
  20. Po smutnym dniu przyjemnie przeczytać coś miłego. I tak pięknego. Moje gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, ze są jeszcze tacy mezczyźni na swiecie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Choć wpadłam tu z przypadku, bo koleżanka w przeciągu ostatniej doby trzy Twoje posty linkowała na fb, to z ciekawości zaczęłam szperać.
    Ten wątek szczególnie przypadł mi do gustu. Coś jest w tym co napisałeś,ale my kobiety, przyzwyczajone do wielkiego wyścigu szczurów, w dobie kultu okładki ślepo wierzymy,że stary wytarty już stereotyp kobiety kusicielki jest wiecznie na czasie.I choćbyś nie wiem jak głośno wśród ciszy krzyczał,że jest inaczej, reakcja i zmiany jeszcze na długo pozostaną marzeniem.
    Aczkolwiek, pisz więcej. Balsam na codzienność jak znalazł.
    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mam pytań !!! To co napisałeś jest wspaniałe . Juz nie mogę się doczekać aż przeczytam inne teksty twojego wykonania !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Można Panu lutnąć? Jednakoż z miłością i tak po kobiecemu. Mogę też udawać, że się nie złoszczę. Nic a nic. Ze spokojem powiem tylko: Ty kłamco... niepoprawny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z jednej strony cięzko uwierzyć, że autorem tekstu jest mężczyzna. Z drugiej strony czytanie Twoich rozważań sprawiło mi ogromną przyjemność i przyznam szczerze, że poprawiło humor. Jest to pozytywne zaskoczenie. Dobrze wiedzieć, że jest gdzieś ktoś, kto własnie tak myśli i nie boi się tego powiedzieć. W dzisiejszych czasach faceci nie są odważni na tyle, aby mówić prawdę a cały tekst jest tak bardzo prawdziwy... Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie, ten balans ;). Ten tekst dodał animuszu ;). Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeprosiny - nie łatwo jest kogoś przeprosić zwłaszcza, jeśli wina stoi po naszej stronie. Nam mężczyznom przepraszać jest ciężej, niż kobiet.Ale czasami nie ma innego wyjścia - przepraszać trzeba.Super blog!

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytasz w myślach kobiet, można powiedzieć, sprzedawca marzeń, jakie to romantyczne, ale nieprawdziwe. Pewnie, dom to miejsce święte, ale nam kobietą narzuca się rolę opiekunek ogniska i jak takie jesteśmy to jest spełnienie waszych marzeń a ja się pytam gdzie spełnienie kobiecych marzeń? Nie mówią mężczyźni o tym że pięknie się wygląda w dresie, bo tak nie jest, bądźmy realistami. Można kogoś kochać pomimo czegoś, albo zauważać drobnostki które nas rozczulają, ale nie oszukujmy się, ja w wyciągniętej koszulce nie będę się czuła seksi, a jak ja się tak nie poczuję sama ze sobą, to żadne słowa tego nie zmienią. Dlatego trzeba o siebie dbać, dla poczucia własnej wartości, a jak sobie odpuszczać to też ze świadomością że robię to dla siebie, nie dla kogoś. To jest cały urok i czar. Można być w jeansach i zwykłej bluzce, ale jeśli to sprawia że czuję się komfortowo i wyluzowana, to to widać na mojej twarzy i to sprawia że Was mężczyzn to pociąga, że czuję się dobrze sama ze sobą. Ale jako facet wiesz o czym marzą kobiety, plus dla Ciebie że Ci się chciało, chociaż zawsze radzę mężczyzną, chcesz zdobyć kobietę? Poczytaj trochę romansideł to się dokształcisz o czym marzy większość kobiet. Trudne to nie było. Ogólnie wiadomo że jesteśmy niedoceniane i chcemy być wielbione w każdej postaci. Aczkolwiek wole jak mnie facet motywuje cały czas do tego żebym dbała o siebie, bo to oznacza że mi zależy. Tego samego wymagam od niego.

    OdpowiedzUsuń
  29. To bardzo miłe, że są faceci którzy tak uważają. Ale tak szczerze - wydaje mi się, że jest ich niezbyt wielu. I żeby zwracać uwagę na wnętrze dziewczyn i tak najpierw patrzą na wygląd. Proste: najpierw się kogoś widzi a dopiero do niego podchodzi i z nim rozmawia. Moim zdaniem duża część facetów patrzy na wygląd dziewczyny (z czasem może traci on znaczenie na rzecz osobowości ale jednak). Choć artykuł bez wątpienia trafia do dziewczyn bo chcą aby coraz więcej chłopaków tak myślało i zgodnie z tym postępowało :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Artykuł ciekawy i naprawdę poruszający, lecz z doświadczenia (32l) nie potwierdzę tak do końca Twojej teorii. Mężczyźni są wzrokowcami i nie umieją, nie potrafią ekscytować się ludzkim wnętrzem. Zawsze czynnikiem pobudzającym MUSI być element wyglądu choćby wysportowane, zadbane ciało,nawet w dresie, czy w luźnej bluzce, lub tez w góralskich skarpetach, które BTW są rzeczą równie erotyczną jak szpilki i działają na każdego męskiego osobnika, ale jednak ciało. Tak więc jeśli kobieta jest wysportowana, zgrabna i spełnia kryteria - młoda, zdrowa, płodna ;) plus do tego emanuje pozytywną energią i tu zgadzam się z Tobą, ubiór nie jest ważny, ważniejszy jest kształt oraz fakt, że przy tej osobie czujecie się po prostu dobrze.Piękna partnerka, dobry humor = szczęście.
    Pozostałe kobiety, których los nie obdarował urodą, zgrabnymi nogami, złotym podziałem na twarzy muszą nadrabiać stylizacyjną fikcją, która też działa, ale problem pojawia się wtedy kiedy znika wykreowana księżniczka, a pojawia się zwykła przeciętna dziewczyna z pryszczem na nosie. Czy zobaczysz w niej coś więcej? Wątpię...

    OdpowiedzUsuń
  31. A mi się wydaje, że to raczej bardzo młode kobiety mogą nie wiedzieć o tym, że w wersji naturalnej też są atrakcyjne i wzruszają się kiedy ktoś to powie. ;) Mnie to w ogóle nie dziwi i wydaje się najzupełniej normalne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Straszne cały wpis swprowadzający się do "tylko wygląd kobiety jest ważny" no bo facet może pragnąc tylko jej wyglądu co nie? I ah powinnyśmy być wdzięczne iż "mężczyzna" łaskawie zaakceptuje że czasami ubierzemy się tak by nam było komfortowo? Jestem przerażona tym wpisem...A jeszcze bardziej komentarzami

    OdpowiedzUsuń
  33. Ludzie.
    Ok. Tyle, że Szpilki, makijaże, itd. NIE SA SEKSOWNE ANI PIEKNE.
    Kto KARZE tak myśleć? Gdzie to piękno? W tych przebierankach? Zauważasz, ze to zbędne, ale nie zauważasz, że dodajesz do przedmiotów-przebieranek przymiotniki typu "piękny" i "seksowny".
    "Bo owszem, uwielbiam ciebie seksowną i taką, gdy zrobisz się na bóstwo specjalnie dla mnie, ale to nie musi być ciągłe". Seksowną znaczy przebraną w coś? Bóstwo znaczy kiedy? W przebierankach?
    Człowiek się NIE MUSI przebierać by być seksownym, bo seksowność można dostrzec w spojrzeniu. Nie w przedmiocie na kimś, bo wtedy to fetysz, a nie seksowność Istoty.
    Makijaże, przebieranki, szpilki nie są synonimami seksowności ani dbania o Siebie. Nie dba się o siebie nakładając smar na twarz, rozpuszczalnik na paznokcie i będąc uzależnionym od tego.
    Seksowność i piękno można widzieć w Istotach. Nie trzeba się przebierać, by to osiągnąć. To pułapka wryta w umysły za pomocą bezmyślnie powielanych przekazów.
    Super że to dostrzegasz, ale zauważ, że sam używasz mimo to pewnych zwrotów jako "synonimów piękna".

    OdpowiedzUsuń
  34. Najgorzej to kłaść się obok laski, która ma pełną tapetę i wygląda pięknie, a wstajesz rano i nie wiesz kto to jest.

    OdpowiedzUsuń
  35. az zwątpiłam, czy to naprawde napisał mężczyzna...

    OdpowiedzUsuń