niedziela, 2 marca 2014

Oscary 2014 - RELACJA NA ŻYWO

Pyszna relacja z czerwonego dywanu, a także z oscarowej gali w Dolby Theatre. Męskie oko, dwóch jego kompanów, którzy dołączą tuż przed początkiem gali i piękna noc sponsorowana przez wyroby lubelskiego Polmosu.



6:22 - na zakończenie, już takie ostateczne. Samojebka poznańska o oscarowym charakterze:



6:07 - koniec oscarów, koniec wódki, koniec posiedzenia loży szyderców. Dużo śmiechu, dużo sympatii, dużo irytacji. Jednym słowem -dobra dawka emocji podczas nocy oscarowej. Do zobaczenia za rok: Oko, pan Macki, pan Radmierz - czyli trójca oscarowa tej nocy.

Dziękujemy wszystkim za czuwanie z nami. Do wytrzeźwienia!

6:03 - chcesz mieć Oscara za najlepszy film? Nakręć coś cukierkowo przyjemnego, bądź coś, co zahacza o wrażliwe tematy takie jak niewolnictwo, rasizm itp. Voila, masz oscara. Akademio, dałaś dupy.

5:59 - ja pierdolę, 12 years a slave. Kill me, kill me now.

5:58 - paradoks: laureat złotej maliny przedstawia nominowanych do najlepszego filmu. Oby nie 12 years a slave, trzymamy wszyscy kciuki.

5:56 - najlepsza przemowa oscarowa. Brawo, Matthew.

5:53 - najlepsza rola męska - NIESTETY, NIESTETY, NIESTETY - nie Leo DiCaprio, ale Matthew McConaughey. Zasłużona, ale sympatia do Leo foreva.

5:49 - trzy słowa określające przemowę Blanchett - zaciekawienie, zauroczenie, znudzenie.

5:46 - zero niespodzianki - najlepsza aktorka: Cate Blanchett. Boooooooooooooring.

5:40 - całkiem zgrabna przemowa Cuarona. No ale pozostaje pewne rozczarowanie, że to on, a nie Scorsese stał na scenie przed mikrofonem. Ale, co by nie było, kolejne obstawienie trafione.

5:36 - przykład tego, że oscary są przewidywalne - najlepszy reżyser - Alfonso Cuaron i siódma statuetka dla Grawitacji. Warto zauważyć, że obsypywany komplementami American Hustle nie zdobył do tej pory ani jednej nagrody.

5:31 - ciężko stwierdzić czy to robota wódki, czy tego, że galę oglądam pierwszy raz w większym gronie, ale wszystko leci szybko i jesteśmy w szoku, że dochodzi już szósta, a za oknem, z pętli, odjeżdżają pierwsze dzienne tramwaje.

5:29 - scenariusz oryginalny i wtopa w obstawianiu, bo zamiast Dallas Buyers Club, statuetkę zdobył film "Her".

5:26 - kolejna oscarowa przepowiednia spełniona. Scenariusz adaptowany: mówiłem, że 12 years a slave? Mówiłem. I jest.

5:18 - tak, tak, tak, tak, tak!!!! Najlepszy utwór i Frozen i "Let it go". Już się bałem, że Ordinary Love, które wyznaczyłem do statuetki kilkanaście godzin. Bardzo dobra decyzja Akademii.

5:16 - skandal, bo szóstego oscara zgarnia Grawitacja - za ścieżkę dźwiękową. Serce płacze, bo nie ma na scenie przedstawicieli "Złodziejki książek".

5:12 - 2/3 komisji w przeciwieństwie do Oka stwierdziło, że w momencie przekroczenia określonej liczby odwiedzin bloga tej nocy, strona zostanie skasowana ostatecznie i nieodwracalnie. Patrzę w statystyki i stwierdzam... miło było tutaj, żegnajcie.

5:10 - Jedna z bardziej naciągniętych twarzy w Hollywood, czyli John Travolta bez oczu. Widać, że scjentolodzy dbają o wygląd.

4:59 - od zawsze jeden z bardziej poruszających momentów w gali - "Ku pamięci", czyli wspomnienia tych ze świata filmu, którzy odeszli w ciągu ostatnich 12. miesięcy. Phillip Seymour Hoffman, James Gandolfini - tej dwójki nie powinno tu być. Duża strata.

4:53 - niestety, Oscary to nie SuperBowl, a więc reklamy są ciut przaśne. Niewiele się różnią od tych, które widzimy w polskiej telewizji.

4:47 - zasłużony oscar dla Gatsby'ego za scenografię.

4:43 - powoli kończą się techniczne nagrody. Jeszcze tylko najlepszy utwór, scenografia i zaczynamy z nagrodami z grubej rury.

4:36 - Whoopi Goldberg jednym ze słabszych ogniw gali. A że nieszczęścia chodzą parami, to po niej kolejna wtopa i "Somewhere over the rainbow" w wykonaniu Pink.

4:32 - Grawitacja po raz piąty - najlepszy montaż. To już się staje nudne.

4:29 - Grawitacja powoli zgarnia całą pulę. Czwarty Oscar, tym razem za zdjęcia.

4:18 - best supporting actress - nie Julia Roberts, nie Lawrence, ale Lupita Nyong'o z 12 years a slave i trzeba przyznać, że przemowa bardzo ładna i chwytająca za serce. Można stwierdzić, że wypadła ona jej lepiej niż rola w filmie.

4:11 - już trzecia statuetka dla Grawitacji. Tym razem dwie zdobyte za "najlepszy dźwięk" i "najlepszy montaż dźwięku". Osobiście, nie widzimy różnicy między tymi kategoriami.

3:57 - na gali właśnie U2 i "Ordinary love". My się zastanawiamy, co publiczność powiedziałaby na występ Donatana i Cleo - "My słowianie".

3:51 - nie rozumiemy, dlaczego Wałęsa - człowiek z nadziei nie wygrał oscara za najlepszy film obcojęzyczny. Zamiast niego jest "The Great Beauty".

3:45 - w poznańskim studio jest bardzo wesoło, jednak nie możemy powiedzieć z czego się śmiejemy, bo jutro mielibyśmy 15 osobnych pozwów sądowych.

3:30 - krótki metraż wygrał film, o którym usłyszałem po raz pierwszy i po raz ostatni w życiu.

3:27 - Ellen jak na razie daję radę na zasadzie - jest poprawnie. Tyłka nie urywa, jeśli chodzi o humor, ale jest również i bez żenady. Zdecydowanie lepiej niż potencjalny duet Torbicka&Żmijewski.

3:17 - najlepsza animacja- Frozen. Nie widziałem, ale powiem, że zasłużenie. 

2:43 - pierwsza przepowiednia się sprawdziła - Jared Leto za best supporting actor

2:26 - 4 minuty do rozpoczęcia gali. Mamy nadzieję, że Ellen podoła z monologiem rozpoczynającym ceremonię. Ostatnio jej się to udało, obyśmy mieli powtórkę z rozrywki.

2:18 - studio poznańskie ma telekonferencję z warszawskim studiem. Okazuje się, że można spaść jeszcze niżej niż półka ameby.

1:45 - średni czas przejścia przez czerwony dywan to ok. 1-1,5 h, a tu już po 5 minutach można dostać pierdolca od pisków gawiedzi obserwującej wydarzenie.

1:16 - grono ekspertów już przybyło. W minutę cofnąłem się w rozwoju do poziomu ameby.

0:39 - dawać już galę! Oko jest zniecierpliwione.

0:27 - dwie najbardziej popularne rzeczy na czerwonym dywanie:
1) "Tell us about your dress!"
2) słodkie chichranie się na zasadzie "hihiihihih".

0:02 - bodajże zaczęła się cała szopka w postaci czerwonego dywanu, a więc fashionelki i reporterzy E! są w swoim żywiole. Tymczasem, po męskiej stronie, można stwierdzić: nuda, nic się nie dzieje, siedzimy, gadamy.

23:24 - poznańskie studio zastanawia się jakie są szanse na to, by udać się na zajęcia o 8 rano. Prawdopodobieństwo jest takie same jak to, że Kapitan Phillips dostanie statuetkę za najlepszy film.

22:29 - próbuję sobie wyobrazić jak wyglądałoby to wszystko, gdyby prowadzącymi byli Grażyna Torbicka i Artur Żmijewski. Na trzeźwo jednak tego nie potrafię ogarnąć.

21:51 - krążą plotki o tym, że w Hollywood jest również Andrzej Chyra. W związku z tym w ostatniej chwili zostało zwiększone zamówienie na alkohol dostarczany na tradycyjny Bal Gubernatora po gali.

21:06 - witam serdecznie, mamy początek relacji. Im bliżej gali, tym liczba wpisów i aktualizacji będzie się zwiększać. Mamy niecałe 5 godzin do rozpoczęcia tej cudnej ceremonii, która skończy się chwilę po godz. 6 polskiego czasu. Planujemy przekonać Tomasza Raczka, żeby rzucił w cholerę komentowanie z Warszawy dla Canal + i przyjechał do Poznania (czas jeszcze jest). Mamy wódkę, papierosy, będzie pizza i mnóstwo różnych, fajnych rzeczy - a co Pan, Panie Tomku, ma? 


Poniżej przewidywania odnośnie niektórych kategorii. Za niewiele ponad 9 godzin przekonamy się czy były one słuszne. 




Najlepszy film - 12 Years a Slave (i to będzie największa porażka gali)
Najlepszy aktor pierwszoplanowy - Matthew McConaughey (zasłużył sobie. sorry, Leo)
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa - Cate Blanchett (ja bym wolał Dench albo Streep)
Najlepszy aktor drugoplanowy - Jared Leto (szkoda, że nie Hill, no ale konkurencję ma potężną)
Najlepsza aktorka drugoplanowa - Julia Roberts (a jak dadzą Lawrence, to ręce mi opadną)
Najlepszy reżyser - Alfonso Cuarón (szkoda, że nie Scorsese)
Najlepszy scenariusz oryginalny - Dallas Buyers Club
Najlepszy scenariusz adaptowany - 12 YEARS A SLAVE
Najlepsza piosenka - U2 Ordinary Love
Najlepsza muzyka oryginalna - The Book Thief




1 komentarz:

  1. Już jestem ciekawa ostatecznych wyników kategorii ;))

    OdpowiedzUsuń